Zostajemy na tarasie, podczas gdy reszta wieczoru dobiega końca; powietrze jest teraz chłodne w kontraście do ciepłego blasku otaczających nas światełek. Niebo zmieniło barwę z delikatnego błękitu na ciemny granat, a światła miasta iskrzą pod nami jak milion maleńkich gwiazd. Otacza nas cichy szum nocy, ale napięcie z wcześniej wydaje się teraz lżejsze. Harley jest tutaj, ze mną, i w końcu możemy






