"Jestem kretynem. Po prostu kretynem. Jestem największym kretynem ze wszystkich kretynów na tym świecie…" powtarzał Marcus.
Tak po prostu, jedno płakało i strofowało, a drugie znosiło, ile tylko mogło, oboje tak przerzucali się przez dwie godziny. W końcu Yvonne była tak zmęczona, że zasnęła. Marcus delikatnie położył ją na szpitalnym łóżku. Następnie delikatnie przykrył ją kołdrą. Dopiero gdy prz






