Alex
Po jedzeniu, z niekończącą się paplaniną dzieciaka w tle, rozkazuję jednemu z moich ludzi przyprowadzić mi konia i wychodzę z głównego domu z chłopcem u boku.
W momencie, gdy widzi zwierzę, jego twarz się rozjaśnia i biegnie, żeby je pogłaskać.
"Wsiadasz pierwszy?" pyta, odwracając głowę w moją stronę.
Marszczę brwi i krzyżuję ręce.
"Nie będę jeździł. Pomogę ci wsiąść."
"Mnie? Samemu?"
Jego o






