languageJęzyk

Rozdział 198

Autor: Vivian_G9 sie 2025

Oscar

Jestem ranny, ale to nic poważnego. Patrzę na palce Luny splecione z moimi. Nie puściła mnie od czasu, gdy opuściliśmy bazę wojskową. Jenkins musiał prowadzić, bo Luna wepchnęła mnie na tylne siedzenie pojazdu, zanim zdążyłem zaprotestować.

– Zaraz na to spojrzę – mówi Jenkins, gdy tylko wchodzimy na pokład odrzutowca i wydaje pilotowi rozkaz startu.

Czuję, jak ręka Luny napina się i kątem o

Ustawienia czytania

Rozmiar czcionki

17px
Obecny rozmiar

Motyw

Wysokość linii

Grubość czcionki