Oscar
Wciąż czuję jej smak w ustach, gdy wbijam się w nią jednym głębokim pchnięciem. Luna wydaje cichy jęk, a ja się uśmiecham. Biblioteka jest na tyle oddalona od reszty pokoi w rezydencji, że nikt nas nie usłyszy.
Maczam czubek palca wskazującego w jej śliskich fałdach i przewracam kolejną stronę. Czytam dalej w milczeniu, powtarzając każdą brudną rzecz, jaką żółty kosmita robi ludzkiej brance






