Oscar
Budzę się na kanapie w salonie, którego nie poznaję. Wygląda jak małe mieszkanie, skromnie umeblowane. Na stoliku do kawy stoi prawie pusta butelka po alkoholu – i mój telefon. Z trudem podnoszę się do siadu i sprawdzam godzinę. Jest prawie dziesiąta rano.
– Dzień dobry.
Wzdrygam się i prawie zrywam na równe nogi. Pokój wiruje, łapię się za głowę.
– Wszystko w porządku? Usiądź z powrotem.
Ro






