MARTA
Jak złe może stać się życie człowieka? Jak ogromnego pecha można mieć?
Te pytania krążyły w głowie Marty, gdy wybiegała z samochodu. Jechała z tak szaleńczą prędkością, że o mało nie wbiła się w ciężarówkę.
Ale i tak by jej to nie obchodziło. W tej chwili wolałaby być martwa, niż żyć w tym koszmarze.
Kiedy dotarła na miejsce, jej rodzice, babcia i Penelope byli na tarasie. Wydawało






