LYRIC
Moje usta otworzyły się z niedowierzaniem. Wokół nas rozległy się łagodne westchnienia zachwytu.
Spojrzałam na Xylę w całkowitym osłupieniu, szczerze zaskoczona, że wybrała właśnie mnie.
– Och, skarbie – położyłam dłoń na piersi i ujęłam w swoją jej maleńką rączkę. – Dziękuję, że obdarzyłaś mnie takim zaszczytem.
Kiedy zbliżałam się z nią do sceny, moje oczy w naturalny sposób powędro






