LYRIC
"Proszę! Proszę, po prostu przestań."
Nie mogłam znieść niczego więcej. Byłam cała pocięta. Ból był rozdzierający.
Opuścił zakrwawione knykcie, a ja miałam ochotę zwymiotować na myśl, że to moja własna krew.
"Dlaczego to robisz?" zaszlochałam. "Jak możesz... Jak możesz zrobić to komuś?"
Jego usta uformowały się w sarkastyczny uśmiech. "Bez urazy, kochanie. Po prostu próbuję cię naznaczyć.






