JARIS
Do wieczora mój nastrój wcale się nie poprawił. Próbowałem oderwać myśli, przeglądając jakieś raporty z firmy, kiedy do gabinetu wszedł Kael.
"Coś nowego?" – zapytałem, gdy zatrzymał się i stał bez słowa.
Potrząsnął głową przecząco, trzymając ręce splecione za plecami. "Jeśli nie masz nic przeciwko, chciałbym z tobą zamienić słowo."
Spojrzałem na niego uważnie. "Cóż, i tak już mówis






