JARIS
Przyniesiono mi stołek i miskę. Stołek postawiono przede mną, a na nim ustawiono naczynie. Zbliżył się do mnie strażnik, trzymając w dłoni ostrze.
Przyglądał mi się przez dłuższą chwilę, a jego dłoń z nożem zawisła w powietrzu, dając mi więcej czasu, na wypadek gdybym chciał zrezygnować z testu.
Mój wyraz twarzy pozostał obojętny, gdy patrzyłem na niego. Skinął głową i naciął swoją dłoń,






