LYRIC
Moje oczy błyszczały jak neonowa żarówka. Gdybym nie była tak chora, wybuchnęłabym śmiechem.
"Nie chciałabym odrzucać twojej pomocy, Guinevere, ale nie ma takiej potrzeby."
Niedbale otworzyłam kartę pacjenta. Zabawne.
"Jesteś pewna? Bo potrafię poznać kobietę w ciąży z kilometra."
Dobry Boże. O czym ona mówiła?
"Zaufaj mi, Guinevere, nie jestem w ciąży. Gdyby istniał choćby najmniejszy






