LYRIC
To stało się rzeczywistością, gdy zobaczyłam Martę wchodzącą na scenę. Nawet ona wyglądała na zszokowaną, ale mimo wszystko szczęśliwą.
Moje serce zapadło się głęboko w piersi; głębiej niż jakikolwiek ocean.
Marta miała być Wielką Luną. Nie ja.
Ach, Lyric. Jakże byłaś naiwna i głupia? Co w ogóle dało mi wrażenie, że Jaris kiedykolwiek wybierze mnie na Wielką Lunę?
Jego ostatnia wesołoś






