JARIS
„Jak ona uciekła?” Byłem zmęczony słuchaniem, jak Maddy wciąż zadaje to samo pytanie. Niestety, ona nie wiedziała, kiedy przestać. „Miała zostać skazana wczoraj. Nie mogła uciec bez pomocy kogoś potężnego.”
Zmarszczyłem brwi, opierając łokcie na biurku.
„Szczekasz na złe drzewo, Maddy. Żaden z nas nie wie, jak jej się udało uciec. Jestem zmęczony tą rozmową.”
Ale smarkula nie skończyła.






