LYRIC
Moje oczy rozszerzyły się jak spodki. Przez chwilę moje serce przestało bić.
Moje dzieci były u Marty? Jak to?
Drżącymi palcami wybrałam numer. Na szczęście, sygnał był.
– Penelope?
– Lyric. Och, dzięki Bogu, że dzwonisz. Dostałaś moją wiadomość?
– T–Tak. Co masz na myśli mówiąc, że są u Marty?
Zrobiła przerwę, by zaczerpnąć tchu.
– Moje wspomnienia powróciły kilka dni temu po tym, jak z






