LYRIC
Ukryłam ból i szok, obserwując, jak bierze serwetkę, wycierając kąciki ust.
Odrzucił serwetkę z powrotem na stół i skupił na mnie wzrok.
– Ale nie zamierzam cię tylko wykorzystać, Lyric. Chronię cię. Zapewnię ci bezpieczeństwo, zdrowie i potęgę. Już nigdy nie będziesz musiała się o nic martwić.
Parsknęłam. – Potęgę? – Rozejrzałam się z drwiną w oczach. – Przez co? Przez to, że każdego






