JARIS
Zdumienie, które mną wstrząsnęło, było obezwładniające. Jej pytanie poczułem jak zdradę wymierzoną w moje własne uczucia.
– Dlaczego o nią pytasz?
Tym razem odpowiedział Xylon. – Po prostu się martwiliśmy. Widziałeś ją? Myślisz, że nas odwiedzi?
Gdyby to był ktoś inny, a nie moje dzieci, tylko Księżyc raczy wiedzieć, jak bym zareagował.
Wyprostowałem się. – Nie musicie o nią pytać. Nie






