JARIS
Z całych sił starałam się ukryć szok. W imię Księżyca, ten facet doszczętnie stracił zmysły!
Fala niepokoju przetoczyła się przez moje wnętrzności, gdy Jaris przekrzywił głowę i skrzyżował ze mną spojrzenie. W jego chłodnych oczach nie było żadnej iskry, gdy wpatrywały się w moje. Biła z niego taka powaga, że kiedy w końcu wypowiedział kolejne słowa, byłam pewna, że mówi to na serio.
–






