Perspektywa Judy
Przez ostatnie kilka dni ból powracał tylko nocą. Trwał aż do świtu, ale z Gavinem, który trzymał mnie prawie każdej nocy, nie było tak źle. Dawałam radę przez to przejść. Nie miało to żadnego sensu, bo zauważyłam, że Irene kręci się po posiadłości, ale mnie unika… ignoruje, gdy się witam, albo udaje, że mnie nie ma. Większość czasu spędza jednak sama w swoim pokoju, a Ethan ani






