Westchnął i pokręcił głową.
– Nawet trochę… ale Irene… ona jest krucha – wymamrotał Gavin, potrząsając swoją głową. – Odebranie jej Ethana by ją zniszczyło i martwię się, co by mogła zrobić, gdyby się to stało. Jest moją córką i zależy mi tylko na jej szczęściu. Mam tylko nadzieję, że Ethan się ogarnie, kiedy nadejdzie czas na ślub, żeby już nigdy jej nie zranił.
Kiedy nic nie powiedziałam, jego






