– Bo Chuck jest syrenem – powiedziałam jej łagodnie. – Sprawił, że uwierzyłaś, że jest twoim przeznaczonym. Sprawił, że się w nim zakochałaś.
Wypuściła powietrze z płuc.
– Co? Syreny nadal istnieją?
Skinęłam głową.
– Najwyraźniej tak. A Chuck jest jednym z nich. Sprawił, że się w nim zakochałaś… Nie jesteśmy do końca pewni dlaczego, ale twój ojciec to rozgryzie.
– Zaraz, mój tata o tym wie? – zapy






