– I myślisz, że to może być powiązane? – zapytał Taylor, nieco zbity z tropu.
– Nie wiem. Ale myślę, że to dobry punkt wyjścia – powiedziałem mu. – Dasz radę trochę poszperać?
– Tak, oczywiście. Zobaczę, czego uda mi się dowiedzieć.
Skinąłem głową i położyłem dłoń na jego ramieniu, ściskając je lekko.
– Nie wiem, co bym bez ciebie zrobił – powiedziałem do niego. – Dzięki, stary.
Taylor przytaknął.






