Perspektywa Judy
Oczy Cory napełniły się łzami, co mnie zaskoczyło. Spojrzałam na Gavina, który odwzajemnił moje spojrzenie; oboje byliśmy zdezorientowani nagłą zmianą nastroju Cory i jej załzawionymi oczami. Pomyślałam o tym, by wyciągnąć rękę i ją pocieszyć, bo leżało to w moim naturalnym instynkcie.
– Nigdy nie opowiedziałam tej historii żadnej żywej duszy – przyznała Cora, ocierając łzę spływa






