– Zrobię dla niej trochę miejsca – powiedziała. – Będę tylko potrzebowała podpisanego wypisu ze szpitala. Biorąc pod uwagę, że Gavin jest Przewodniczącym Lykanów, nie potrzebujemy zgody rodziny Churchillów.
Skinąłem głową, czując ulgę, że nie muszę szukać nikogo więcej z tej rodziny. Miałem ich dość na całe jedno życie.
– Pójdę z tobą po ten wypis – powiedziałem, niechętnie odsuwając się od Judy.






