Punkt widzenia Judy
Po wyjściu Gavina i Elizy w sali szpitalnej zapadła cisza. Zostałam sama z Megan Churchill i nie mogłam oderwać wzroku od jej twarzy. Wyglądała, jakby w ogóle się nie zestarzała, mimo siwych pasm w blond lokach.
Usiadłam na krześle obok jej łóżka, dłonie splatając na kolanach, choć nie przestawały drżeć. W niczym nie przypominała osoby, którą sobie wyobrażałam; szczerze mówiąc,






