Wróciła potem do rozmowy telefonicznej z Chesterem, żegnając się z nim, po czym rozłączyła się i schowała telefon z powrotem do torebki.
Erik milczał i nie byłam pewna, czy zgadza się z tym, co powiedziała Nan, czy nie.
– Im dłużej czekamy, tym gorzej może być – powiedziałam im obojgu po chwili. – Nie chcę ryzykować.
Erik podjechał pod drzwi willi i zaparkował samochód. Siedział tam, wciąż






