Matka poprowadziła mnie do baru, przy którym siedziały Selene i Cora. Selene zauważyła mnie jako pierwsza i posłała mi uprzejmy uśmiech, gdy się do nich zbliżyłam.
– Dobrze cię widzieć – powiedziała Selene, obejmując mnie na krótko. – Jak się masz?
– U mnie w porządku – odparłam, starając się nie brzmieć zbyt niezręcznie. – A u ciebie?
Pokiwała głową, choć ona również wydawała się skrępowana.
– Ws






