Blue Water Bay.
Charlotte opadła z sił, gasząc płomienie na spodniach Zeniosa, i siedziała teraz na kanapie, odpoczywając. Zenios, którego całe udo było brudne od popiołu, poszedł się wykąpać.
Bum!
Z zewnątrz dobiegł głośny hałas.
Chwilę później Charlotte usłyszała irytowany głos kamerdynera: „Kim pan myśli, że jest? Co za człowiek niszczy komuś drzwi w ten sposób? Mówię panu, że niszczy pan mieni






