— Nie boję się, Garrison. Nie poddamy się złoczyńcom.
Oczy Garrisona napełniły się jeszcze większym ciepłem.
„Nie martw się, Carlie! Zrobię wszystko, co w mojej mocy, żeby cię chronić. Nie pozwolę, by ci ludzie znów zrobili ci krzywdę!” — pomyślał w głębi duszy.
Zachary co prawda był odwrócony plecami do Garrisona i Sotirii, ale doskonale widział w lustrze znajdującym się przed nim po prawej stron






