Zachary odłożył książkę. – Pytaj – odpowiedział nonszalancko.
Charlotte biła się z tym myślami przez całą noc. Potrzebowała odpowiedzi, więc zapytała wprost: – Czy zrobiłeś mi coś zeszłej nocy?
Zimne, atramentowe oczy Zachary'ego pociemniały burzowo. Jednak na powierzchni wydawał się całkowicie niewzruszony.
– Hmm?
„Co? Czy on nie zdaje sobie sprawy, że przekroczył granicę?”
Charlotte zebrała się






