Jednakże, gdy w jej głowie pojawiły się wspomnienia rzeczy, których doświadczyła z Zacharym w tym domu – mimo że Zachary przez większość czasu był zimny jak góra lodowa – nie miała pojęcia dlaczego, ale poczuła przypływ ciepła w piersi.
Idąc przez podwórze z bagażem, nie wiedziała kiedy, ale zanim się zorientowała, łzy spływały jej po policzkach.
– Proszę pani…
– Pani Connor!
Gdy niespokojne krzyk






