– Luke, samochód Zachary’ego wybuchł. Czy on jest w szpitalu? Czy jest ranny? – zapytała natychmiast Charlotte.
Lucas, który stał obok łóżka Charlotte, bawił się swoim dużym kolczykiem. – Drugiego Panicza nie ma w szpitalu, proszę pani. On... On jest...
Lucas wpatrywał się w niespokojną twarz Charlotte, bojąc się, że kolejny szok doprowadzi ją do omdlenia. Nie mógł znieść myśli o powiedzeniu czego






