Charlotte, która była bardzo niespokojna, nie zdawała sobie z tego sprawy, ale wzrok stojącego przed nią zacharego zamienił się już w lodowatą otchłań.
— Okazuje się, że moja ciotka i wujek przyjechali, Carlie. Pozwól, że przedstawię ci mojego wujka. To nasz najmłodszy wujek, Jebediah Valentine.
— Co… — Charlotte otrząsnęła się z transu, jakby właśnie obudziła się ze snu. Jej oczy wciąż wyglądały






