Złe przeczucie rozeszło się po ciele Charlotte niczym zimny szron.
Czy w jej grze z Zacharym była jakaś luka?
– Każdy, kto choć trochę zna Zachary’ego, wiedziałby, że uważa jedzenie marchewki za równoznaczne z jedzeniem trucizny – powiedziała Lorraine. – A jednak nakarmiłaś go kilkoma kawałkami, Charlotte! Jesteś jego żoną od tak dawna i wciąż nie jesteś świadoma jego preferencji? Mogę tylko powie






