– Jesteś po prostu zdeterminowana, żeby mnie upokorzyć, prawda?
Gardło Zachary'ego drgnęło. Mimo że wiedział, jaką była kobietą, dotyk jej ciepłego, miękkiego ciała i zapach jej urzekających perfum napełniły go tak ogromną niechęcią do odejścia, że nie potrafił zrobić kroku w przód.
Charlotte trzymała go mocno w ramionach i przytuliła policzek do jego pleców. – Myślę o tobie w dzień i w nocy, prag






