Charlotte mogła winić tylko siebie za to, że tak głęboko go zraniła.
W przeszłości kochał ją tak bardzo. Nie tylko bezgranicznie jej ulegał, ale też dla niej wielokrotnie przekraczał swoje własne granice aż do ich całkowitego zatarcia. Z drugiej strony ona wykorzystała „pozamałżeński romans”, by zmusić go do rozwodu i doszczętnie zniszczyła jego zaufanie do niej.
„Nie! Za to też nie mogę być winio






