„W porządku. Skoro ci to odpowiada, lepiej już wracaj”.
Z Coltona emanowała obojętność, jakby nie chciał mieć z Queenie zbyt wiele do czynienia.
Queenie miała właśnie coś powiedzieć, ale Colton jej przerwał.
„Jesteś teraz w ciąży, więc nie przemęczaj się wędrówkami. Każę komuś dostarczyć suknię do twojego domu. Nie zjawiaj się w Korporacji Gardnerów, dopóki dziecko nie przyjdzie na świat”.
Queenie






