Jonathan był co prawda niezwykle wykwalifikowanym chirurgiem, ale nie neurochirurgiem. Co więcej, w ciągu ostatnich kilku lat operował rzadziej ze względu na swój wiek. Nie miał też wielkiego doświadczenia w tego typu zabiegach, więc nawet gdyby był na pięćdziesiąt procent pewny powodzenia operacji, nie miałby odwagi się jej podjąć.
W końcu osobą leżącą w tym momencie na stole operacyjnym była pan






