„Zrozumiałem” – odparł Colton, kiwając głową w odpowiedzi.
Kiedy Anna spojrzała na Haydena, ze współczuciem podkuśtykała bliżej chłopca. Jej oczy były pełne litości, gdy delikatnie głaskała go po głowie. „Słyszysz mnie, Hayden? To ja, babcia” – Anna odezwała się do niego łagodnym głosem, ale wnuk zdawał się wcale jej nie słyszeć.
Zamiast tego chłopiec tylko głupawo zachichotał, a kilka sekund pó






