CADE
– Dziękuję, że to robisz – powiedziałam cicho, gdy tylko Arden wyszła. – To wiele dla nas znaczy.
Bethany właśnie skończyła tłumaczyć, jak niebezpieczne to wszystko jest – jak będzie wyglądała nadchodząca walka, co możemy stracić – ale nic z tego nie równało się z faktem, że mimo wszystko zdecydowała się nas wesprzeć. Spojrzałam jej prosto w oczy, przepełniona wdzięcznością. – Nie dalibyśmy r






