ARDEN
Obudziłam się zlana zimnym potem, mimo że nie miałam żadnych koszmarów. Po prostu tak się stało, spontanicznie. Zazwyczaj potrzebny jest jakiś bodziec. Ale tym razem go nie było.
Moje ciało było zmęczone przez ostatnie kilka dni, zwłaszcza przez tę niekończącą się kampanię. Szczerze mówiąc, nie chciałabym tego inaczej, bo robiłam to z Cadem dla dobra Fenry.
Jednak widząc ostatnie sondaże, w






