ROWAN
Czułam go, zanim go zobaczyłam.
Smród zgnilizny buzujący pod skórą, która od tygodni nie zaznała czystej wody. Łotrzy nie zawsze tak pachnieli, ale ci obłąkani – tak.
Weszłam do pomieszczenia dla zatrzymanych, gdzie dwóch strażników przykuło łotra łańcuchami do kamiennej ściany. Jego nadgarstki były obtarte do krwi od szarpania się z żelaznymi kajdanami, ale zdawał się tego nie zauważać. Pod






