ROWAN
Moje oczy poruszyły się same. Podążyłem wzrokiem za postacią Tessy, która usiadła tuż obok Arden – kobiety, którą, przysięgam, byłem zainteresowany od momentu, gdy ją poznałem.
Jak mogłem nie być? Arden była uparta i nie dawała sobie w kaszę dmuchać. Trochę przypominała mi Ellanę. Ale teraz nawet nie pojawiała się w moim polu widzenia.
Całą moją uwagę skupiała Tessa.
Wyglądała teraz trochę i






