LUNA
"Zachowuję się jak dziecko?" zapytałam. Co za tupet!
"W takim razie może nie powinieneś mnie tu zabierać, staruszku."
To zmarszczyło mu brwi. "Staruszku?" powtórzył.
Prychnęłam. "No tak. Słyszałeś." Wbiłam palec w jego pierś, ignorując twardość pod dotykiem. "Traktujesz mnie jak dziecko, więc może ja powinnam traktować ciebie tak samo. Jesteś dziesięć lat starszy, prawda? Mądrzejszy, sprytnie






