ABEL
"Dziękuję, Sandro" – powiedziałem, uśmiechając się, gdy krótko ją objąłem.
Odwzajemniła uśmiech. "Zawsze do usług. Dopilnuję, żeby to było na wierzchu" – powiedziała, stukając mnie w ramię wypielęgnowanym palcem i puszczając oczko.
Skinąłem głową. "Niedługo się odezwę."
"Jasna sprawa, Alfa" – droczyła się lekko.
Po tych słowach odwróciłem się i szybkim krokiem ruszyłem w stronę samochodu. Drz






