LUNA
Przyklęknęłam obok niego, serce waliło mi jak młotem. "Hej," szepnęłam.
Żadnej odpowiedzi.
Wyciągnęłam rękę i dotknęłam jego czoła, natychmiast wzdychając gwałtownie. Płonął.
"To nie jest normalne," wymamrotałam, drżącym głosem. Przygryzłam wargę. "Woda," powiedziałam do siebie, grzebiąc w torbie. "Muszę ci przynieść wody. Mam tu trochę."
Zanim zdążyłam się poruszyć, jego ręka wystrzeliła w g






