LUNA
Od razu wysiadłam z samochodu. Abel stał obok, trzymając coś małego w dłoni. Kiedy wyciągnął to w moją stronę, promienie słońca odbiły się od srebrnego metalu.
Klucz.
Serce podskoczyło mi do gardła.
– Łap – powiedział po prostu.
Zanim zdążyłam cokolwiek przetworzyć, złapałam go instynktownie. Klucz był chłodny w mojej dłoni, krawędzie delikatnie wbijały się w skórę. Przez chwilę po prostu na






