LUNA
Zmarszczyłam brwi, gdy tylko się odezwał. – Znowu się zgubiłeś?
Odwrócił się do mnie ze zdziwioną miną. – Co? – wymamrotał.
Przechyliłam głowę na bok, patrząc na niego.
Wyglądał o wiele lepiej niż ostatnim razem, gdy go widziałam. Jednak dziwnie było widzieć go tutaj, skoro wiedziałam, że nikt nie mieszka w tym obwodzie. Abel żył w izolacji od reszty swojej watahy. Więc jedynym wytłumaczeniem






