LUNA
Chyba widziałam już, jak Abel boi się dwóch rzeczy. Utraty mnie… i tego statku wikingów.
Pierwsze wahnięcie było łagodne, ale gdy statek przechylił się wyżej, usłyszałam najcichszy dźwięk dobywający się z jego gardła. Jego ramię opiekuńczo oplotło mnie, gdy świat znów się przechylił.
Kiedy znaleźliśmy się niemal do góry nogami, Abel ściskał poręcz bezpieczeństwa tak mocno, że jego kłykcie zbi






