MINA
Wszystko potoczyło się tak szybko. Szykowałam się do ucieczki. Ten dzieciak był większym kłopotem, niż się spodziewałam. Zaczął wrzeszczeć i płakać, mimo że nic nie zrobiłam! Jednak zanim zdążyłam choćby wyjść z posiadłości, zostałam złapana przez jakąś szybką istotę, której zapachu nie potrafiłam rozpoznać.
– Intruz! – krzyknął, a wkrótce z jadalni zaczęło wylewać się więcej ludzi. Mężczyzna






